Scott Adams (autor «Dilberta») swego czasu dowodził, że bycie najlepszym w jednej dziedzinie to.. nie do końca najlepszy pomysł. zbyt duża konkurencja i spore prawdopodobieństwo, że poprzeczka i tak jest już za wysoko. może nie jest to najbardziej stymulująca informacja, ale – spójrzmy prawdzie w oczy – wielu oszczędzi przykrych rozczarowań.
Adams postuluje w zamian bycie całkiem niezłym w kilku wybranych dziedzinach i umiejętne tych dziedzin połączenie. i, w zasadzie, ma rację. dowodzi tego na swoim przykładzie – jako wcale nie najlepszy rysownik, bynajmniej nie najlepszy komik, a już absolutnie nie najlepszy pracownik biurowy – nie znalazł w okolicy zbyt wielu całkiem niezłych komików-rysowników znających się na codziennym życiu pracownika korporacji. strzał w dziesiątkę, sława, bogactwo, no i robi to, co kocha.
«specjalizacja jest dla insektów» spuentowałby Heinlein.