W ZASADZIE..
zgrabnie nakręcony, pełen autoironii, nawiązań do swoich poprzedników, jak i wycieczek do takich klasyków, jak Commando -- Terminator 3 daje widzowi to, czego się po filmie mógł spodziewać -- kawałek umiarkowanego amerykańskiego kina akcji; konkurencji z T:1 i T:2 raczej nie wytrzymuje.
Z DRUGIEJ STRONY..
prymitywna, pełna niekonsekwencji gonitwa podstarzałej gwiazdy lat osiemdziesiątych, pary równolatków, z których jedno mogłoby być rodzicem drugiego i obdarzonej umiejętnościami aktorskimi kloca drewna lateksowej blondynki, która mimo potężnej przewagi technicznej (udało się, nie wiadomo jak, przemycić broń!) nijak nie może sobie poradzić.